piątek, 6 października 2017

Malowany Drewniany Szalet Wychodek Sławojka Ustęp Wygódka

Od jakiegoś czasu 'chodziła' za mną  drewniana sławojka. Nie dlatego że brakuje mi w domu łazienek, ale ze zwykłego wygodnictwa. Szybciej i prościej, bez zdejmowania obuwia itd. myślałam.

Na ten drewniany wiejski i jakże przydatny wychodek znalazłam mnóstwo synonimów i każdy ciekawy. Ile to słów ludzie wymyślą na jedną rzecz, które są na co dzień używane w różnych miejscach. 

Mój drewniany szalecik przywiozłam od stolarza w bardzo surowym stanie. Wiele godzin spędziłam na jego szlifowaniu, żeby pozbyć się zadziorów. Zależało mi żeby był niebieski i kolorowy. Moje 'wiejskie gusta' doprowadziły do takiego wyglądu. 
Najpierw kredą odrysowałam wzór z wcześniej wydrukowanego projektu i pomalowałam go farbami akrylowymi, następnie polakierowałam. 
Umieściłam go na betonowych płytkach. 

Problem z nieświeżymi zapachami rozwiązałam w taki sposób, że umieściłam w środku plastykowe, czarne spore wiaderko. Do środka nasypałam kilka garści torfu, który chłonie wilgoć. Co jakiś czas usuwam wszystko na kompost. Mocz jest świetnym nawozem azotowych i przyspiesza kompostowanie odpadów. Oczywiście najlepiej nie załatwiać tu grubszych 'spraw'. Wtedy niestety zawartość wiaderka nadaje się tylko do dołka. Ludzki kał długo się kompostuje i pozostawia nieprzyjemny zapach. 

Co myślicie o moim drewnianym kibelku? Mam nadzieję, że niektórych z Was trochę zainspirowałam :)





Pozdrawiam serdecznie

2 komentarze:

  1. Jest świetny i bardzo wygodny:)))mamy podobny(nie taki śliczny)i naprawdę jest pożyteczny:))))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń