środa, 7 lutego 2018

Wiejska Ława Ławka Łóżko czyli Szlaban

Do mojego wiejskiego domku przybywają nowe przedmioty. Są to najczęściej stare drewniane meble i dekoracje, które przeszły przez moje ręce :)
W takim domku nie mogło zabraknąć wiejskiej ławy. Co prawda nie jest wysuwana, ale swobodnie może się na niej przespać dorosła osoba, a w pojemnej skrzyni zmieści się wiele przedmiotów do przechowania. Projekt powstał na wzór starych szlabanów, a wykonał go mój zdolny i zamiłowany w stolarce brat cioteczny. Olchowe deski, mimo że leżały w stodółce od 2011 w szybkim tempie konsumowały korniki i pewnie za kilka lat zamiast pięknego mebelka miałabym próchno do spalenia. 
Przed umalowaniem niechcianych mieszkańców mojej ławy potraktowałam środkiem chemicznym, więc teraz szlaban będzie służył wieki :)
Użyłam farb akrylowych i mimo, że moje doświadczenie malarskie jest podstawowe, efekt jest zadowalający. Każdy jest w stanie pomalować mebel na tym poziomie. Potrzebne tylko trochę cierpliwości :) 
Zauważyłam, ze wnętrze gdzie są malowane meble jest pełne ciepła, pozytywnych uczuć, radości i czas w tym stresującym i zagonionym świecie mija jakoś wolniej...



Szlabanek przed umalowaniem 
 W trakcie malowania. 


Kilka fotek z mojej, jak to mawiał mój dziadek izby.













 Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie :)





9 komentarzy:

  1. Przepiękne.... ten styl zawsze kojarzy mi się z takim domem z moich marzeń, sielskim i pachnącym chlebem...rewelacyjnie to wszytko wyszło i ta półka też super, niebieski to mój ulubiony kolor, po prostu aż wstrzymałam oddech z zachwytu, pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że moje zdjęcia przywołują tak miłe emocje :) Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. Spalam na takiej lawie.Pamietam,ze wieko sie otwieralo I byl tam siennik.Ja ja nazywalam korytkiem.Twoja lawa piekna,a kolory bajka.
    Pozdrawiam Ela:))

    OdpowiedzUsuń
  3. W Twojej izbie jestem zakochana:)))ławeczka piękna u nas się nazywały szlufanki:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Renatko :) Zapraszam w odwiedziny :)

      Usuń
  4. Podziwiam jak wszyscy twoje mebelki są niecodzienne nie będę więc oryginalna.Piękna ta skrzynia.Brawo za konsekwencję we wnętrzu.Mam jeszcze pytanie odnośnie pomalowanego sufitu.Też ma sufit z boazeryjnych desek nie jest pomalowany jeszcze niczym.Zimą w tamtym roku deski się wybrzuszyły latem mąż to poprawił ale dalej nie pomalowaliśmy niczym.W tym roku zimą (domek jest letni nie grzejemy w nim)mamy powtórkę.Szkoda nam było malować tego drzewa,ale chyba trzeba.Proszę odpisz czy Twój domek jest ogrzewany i czy ta warstwa farby zabezpiecza przed takimi niespodziankami.Latem jak jesteśmy na działce nie ma tego problemu bo jest sucho.Jaką farbą to pomalować.Dziękuję za odpowiedz Wanda z Łodzi.Pozdrawiam i powodzenia w Nowym Roku życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      Dziękuję za miłe słowa :)
      Sufit w moim sielskim domku nie jest z boazerii. Są to deski, które służą ze sto lat. Ściany malowane zeszłego roku akrylem, sufit odmalowany farbą ftalową, czyli olejną. Całe pomieszczenie nieogrzewane przez kilkanaście lat zimą. Jak na razie farba nie schodzi, chociaż wiadomo czuć wilgoć. Kawki zatkały mi przewody i niestety nie dało się rozpalić w piecu kaflowym. Mam nadzieję,że kolejnej zimy będę od ogrzewać od czasu do czasu. Niestety boazeria jest cienka więc z pewnością reaguje na zmiany temperatury i wilgotności.
      Życzę powodzenia i oby do wiosny :)

      Usuń
    2. Mebelek wesoły i bardzo ładny,podziwiam wykonawcę.

      Usuń