Poszukujesz niezwykłych smaków. Cenisz zdrowe słodkości zamknięte w słoiczkach.
Spróbuj złocistej, aromatyczej i pachnącej kolorową jesienią konfitury z pigwy.
Kiedy najlepiej zabrać się za pigwę?
Zaraz po przymrozkach, wtedy są słodsze.
Niestety nie da jej się zjeść zerwanej z krzaczka. Jest straszcznie kwaśna i cierpka. Wyjątkowa staje się po przetworzeniu.
Owoce trzeba umyć, wyjąć ze środka nasiona i tak przygotowane wrzucamy do garnka.
Na 1,5 kg owoców pigwy, 4 szklanki wody, ok 4 szklanki cukru. Niektórzy dodają przyprawy typu goździki, lub cynamon. Ja wybrałam naturalny pigwowy aromat. Uważam że jest wyjątkowy :)
Przy gotowaniu owoce stają się pachnącą paćką, którą następnie należy przecisnąć przez sitko. Ja użyłam okrągłego tłuczka do ciasta.
Tak przygotowaną pigwę nałożyłam do słoiczków i zawekowałam.
Nakleiłam śliczne naklejki z napisem. Och, słoiczki wyglądają bardzo odświętnie.
Etykietę, którą użyłam oferuję w gratisie :)
Napis można wykonać w programie graficznym, lub ręcznie.
Pigwa jest ślicznym, wiosną kwitnącym krzewem. Kwiaty w zależności od odmiany mogą być białe, pomarańczowe, czerwone, lub różowe. Niestety po skończonym występie wiosną, staje się niezbyt urodziwym i kłującym krzaczkiem.
Ja swoje pigwy posadziłam z zeszłym roku w formie żywopłotu na przemian z tarniną, oraz aronią. Wiosną oczekuję na biało czerwoną burzę kwiatów. Jesienią zbieram owoce pigwy i aronii.
Kolorowe owocki używam do dekoracji ogrodowych i domowych.
Dzikie róże rosną w innym żywopołocie. Latem obsypują się ślicznymi pachnącymi, różowymi kwiatkami, jesienią jest mnóstwo czerwonych owoców. Może i z nich zrobię przetwory.
Do zrobienia takich wianków zalecam grube, skórzane rękawice :)
Zachęcam do posadzenia pigwy w ogrodzie, oraz spróbowania nadzwyczajnego smaku konfitury.
Pozdrawiam serdecznie








