Olejki Eteryczne doTerra
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowe żywienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowe żywienie. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 13 kwietnia 2020
piątek, 10 kwietnia 2020
środa, 26 lutego 2020
niedziela, 30 czerwca 2019
piątek, 29 marca 2019
Ekologiczna Uprawa Warzyw Czy Warto Uprawiać Swoje Warzywa
Jeśli masz kawałek ziemi, doceniasz zdrową żywność, aktywny odpoczynek w ogrodzie i świeże, pyszne warzywa od wiosny do jesieni zawsze pod ręką, ten filmik jest dla Ciebie :)
środa, 27 marca 2019
Jak Przyciąć Wiosną Borówkę Wysoką
Krzewy borówki stały się ulubieńcami polskich działkowców. Ich owoce smakują nawet najbardziej wybrednym podniebieniom.
Wiosenne cięcie borówki jest jedną z ważniejszych czynności w jej uprawie. Chcąc otrzymać dorodne i plenne krzewy musimy już teraz zadbać aby krzew spełnił nasze oczekiwania latem.
W filmiku wyjaśniam, które pędy należy przyciąć i jak odróżnić gałązki z pąkami owocowymi od liściowych.
Wiosenne cięcie borówki jest jedną z ważniejszych czynności w jej uprawie. Chcąc otrzymać dorodne i plenne krzewy musimy już teraz zadbać aby krzew spełnił nasze oczekiwania latem.
W filmiku wyjaśniam, które pędy należy przyciąć i jak odróżnić gałązki z pąkami owocowymi od liściowych.
wtorek, 26 marca 2019
Jak Zrobic Gofry Szybki Deser dla Wybrednych
Najsmaczniejsze gofry to ciasto wykonane z prawdziwych składników. Nie z proszku, do którego wystarczy dodać wody i pomieszać.
Mój przepis bazuje na zagrodowych składnikach. Czyli na jajkach od szczęśliwych kurek, mleka od krów, które pasą się na łące.
Z czystym sumieniem polecam go każdemu, kto docenia ten pyszny deser.
Mój przepis bazuje na zagrodowych składnikach. Czyli na jajkach od szczęśliwych kurek, mleka od krów, które pasą się na łące.
Z czystym sumieniem polecam go każdemu, kto docenia ten pyszny deser.
środa, 13 marca 2019
Wysiew Nasion Rozsada Tunel Foliowy Wiosna Przygotowanie podłoża.
Moja droga do samowystarczalności w kuchni zaczyna się tutaj. Wysiewam
pierwsze nasionka na początku marca, żeby w kwietniu cieszyć się
świeżymi, ekologicznymi warzywami :)
Swoje jedzenie wymaga wiele pracy, ale nic nie zastąpi tej wspaniałej satysfakcji i zdrowej współpracy z naturą :)
poniedziałek, 19 września 2016
Dżem śliwkowy o Sielskich Smakach
Dżem śliwkowy od wielu lat należy do moich ulubionych o każdej porze roku. Obiadam się nim w postaci smarowideł na kanapce jak również jako dodatek do ciast.
Ktoś mi podpowiedział żeby wypróbować z dodatkiem kakao. Jestem otwarta na nowe smaki, więc oczywiście musiałam to sprawdzić i zaprezentować moim 'kubkom' smakowym.
Moje śliwki węgierki są na tyle słodkie, że nie musiałam dodawać cukru, co przy zawyżonym poziomie cukru w organizmie bardzo mnie ucieszyło.
Żeby jeszcze bardziej udoskonalić smak dodałam cynamon i smak jaki z tego powstał przerósł moje oczekiwania. Dżem wyszedł idealny, dużo lepszy niż same węgierki.
Sprawdzony przepis więc serdecznie polecam.
Składniki:
2,5 kg śliwek węgierek
50 g gorzkiego kakao
opcjonalnie 1/2 – 1 szklanki cukru
1 płaska łyżeczka cynamonu
Przygotowanie:
Śliwki myjemy, przebieramy, usuwamy pestki i kroimy na ćwiartki.
Ważne żeby użyć garnka z grubym dnem, żeby się nie przypaliły. Gotujemy mieszając co jakiś czas, mniej więcej przez godzinę.
Dodajemy cukier jeśli uznamy, że nie jest wystarczająco słodki.
Gotujemy jeszcze chwilę – śliwki powinny się rozgotować.
Ważne żeby użyć garnka z grubym dnem, żeby się nie przypaliły. Gotujemy mieszając co jakiś czas, mniej więcej przez godzinę.
Dodajemy cukier jeśli uznamy, że nie jest wystarczająco słodki.
Gotujemy jeszcze chwilę – śliwki powinny się rozgotować.
Jeśli uznamy, że dżem jest zbyt rzadki, chochelką ubieramy sok i przelewamy do buteleczek na sok.
W szklance rozrabiamy kakao z odrobiną dżemu, dokładnie mieszamy i wlewamy do reszty śliwek, mieszając aby nie było grudek.
Przyprawiamy cynamonem.
Gotujemy do rozpuszczenia kakao ok. 10 minut.
Gorącą pakujemy do słoików i odwracamy do góry dnem.
Możemy zacząć pasteryzować na ściereczce, w wodzie do 3/4 wysokości słoików. Zajmuje mi to ok godziny.
W szklance rozrabiamy kakao z odrobiną dżemu, dokładnie mieszamy i wlewamy do reszty śliwek, mieszając aby nie było grudek.
Przyprawiamy cynamonem.
Gotujemy do rozpuszczenia kakao ok. 10 minut.
Gorącą pakujemy do słoików i odwracamy do góry dnem.
Możemy zacząć pasteryzować na ściereczce, w wodzie do 3/4 wysokości słoików. Zajmuje mi to ok godziny.
Moja stara odmiana węgierki w tym roku zasalała z owocami. Niestety wiele gałęzi, zwłaszcza tych wysokich połamała się pod ciężarem owoców :(
Wiosną w okresie oblotu szkodnika owocówki śliwkóweczki, czyli w okresie kwitnienia wykonałam dwa opryski Decisem. To zaważyło że robaczywych było bardzo mało. Opadły wcześniej i te śliwki co pozostały we wrześniu do zbioru były idealne.
Drabinką starałam się robić podpórki :)
Nie byłabym sobą żebym nie zaczęła eksperymentować z lawendą. I zgadnijcie jaki efekt... Lawenda doskonale komponuje się ze śliwką. Zerwałam kilka świeżych gałązek, umyłam, wyselekcjonowałam najładniejsze kwiatki i dodałam do garnka. W sumie ok łyżeczki kwiatów na 2 kg owoców.
Smak dżemu dla zakochanych w lawendzie będzie rewelacyjny. Naprawdę polecam.
Po zbiorach owoców należy przyciąć zbędne, zbyt wysokie, krzyżujące się gałęzie i dziczki wyrastające u podstawy.
Moja śliwka nie była przycinana kilka lat, więc przycięłam ją naprawdę solidnie. Jeśli pogoda szykuje się słoneczna i sucha rany zagoją się same, bez pomocy pasty z fungicydem.
Lepiej zapobiegać niż leczyć...
Te śliwki, które same spadły z drzewa i są nadgniłe, do tego z pewnością mają larwy owocówki, należy dokładnie zebrać i zutylizować. W ten sposób unikniemy masowego ataku szkodnika wiosną.
Pozdrawiam serdecznie
sobota, 10 września 2016
Ciasto sezonowe z aronią
Ciasta z owocami, jakie akurat dojrzewają to super pomysł na niedzielny łasuszkowy deserek.
Moje krzaczki rosną w żywopłocie jaki zasadziłam dwa lata temu, w sąsiedztwie tarniny i pigwowca. Wszystkie owocki już zebrałam wyszło ok 12 litrów soku i dżem na ciasto. Za rok z pewnością będzie duuużo więcej.
Aronia to naturalne lekarstwo i należy pić jej sok i podjadać dżemiki jak najczęściej. To antidotum na choroby cywilizacyjne: nadciśnienie, miażdżycę, nowotwory i schorzenia oczu. Po co karmić się tymi chemicznymi suplementami diety jak można, przy odrobinie wysiłku zapewnić sobie zdrówko i cieszyć się szczęśliwym długim życiem :)
Ok tyle wstępu. Teraz przepis na jaki natknęłam się gdzieś w necie modyfikując i dodając co nieco.
Składniki na kruche ciasto:
1 kostka masła
3/4 szklanki cukru
1 szklanka mąki pszennej
1 i 1/2 szklanki mąki pszennej razowej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
5 żółtka
Składniki na budyniową piankę:
5 białek
1/4 szklanki cukru pudru
2 budynie waniliowe
szczypta soli
Dodatkowo skórka z otartej pomarańczy. Moja była kupna.
Dżem z aronii oczywiście można zastąpić innym dżemem.
Z żółtek, masła, cukru i proszku do pieczenia ugnieść kruche ciasto. Rozdzielić na dwie równe części i jedną część owinąć w folię i włożyć na 3 godzinki do zamrażarki.
Wyciągnąć pierwszą część i wykleić spód blaszki. Moja miała 25cm na 25cm. Włożyć do nagrzanego piekarnika na 20min do 180stopni.
Gdy ciasto się upiecze, wyciągamy i odstawiamy na kilka minut. W tym czasie z białek ubijamy pianę dodając sól. Dodajemy po łyżce cukru pudru, oraz budynie.
Na ostygnięte ciasto nakładamy dżem, a następnie piankę budyniową. Na koniec na tarce trzemy ostatnią kruchą warstwę. Posypuję skórką z pomarańczy.
Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 200 stopni i pieczemy przez ok 20min. Następnie zmniejszamy temperaturę do 180st i pieczemy jeszcze przez kwadrans.
Fragment mojego żywopłotu.
Te czerwone to śliczna czerwona kalina, oczywiście tylko do dekoracji.
środa, 17 sierpnia 2016
Zapiekana Owsianka z Malinami i Lawendą
To jest przepis dla osób ceniących zdrowe odżywianie i smaki owsianki.
Owies i jego przetwory kompleksowo pokrywają zapotrzebowanie na składniki odżywcze organizmu. Sportowcy cenią płatki owsiane za to, że są źródłem siły, kobiety za właściwości odchudzające i odmładzające, a lekarze korzystają z ich działania leczniczego i ochronnego.
Czyli warto jeść owsianki w każdej postaci :)
Jako miłośniczka lawendy, również tej kulinarnej postanowiłam urozmaicić przepis dosypując pączki tego cudownego kwiatuszka.
Przepis podejrzałam w jednym z czasopism i od razu wpadł mi w oko. Wykonałam swoją wersję i muszę przyznać że przypadł mi do gustu. Nawet po ostygnięciu następnego dnia dokończyłam porcję w postaci na zimno.
Składniki:
2 i 1/2 szklanki mleka
3 łyżki brązowego cukru
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
1 jajko
1/2 szklanki otrębów ( ja dodałam pszenne)
2 szklanki płatków owsianych górskich
2 łyżki siemienia lnianego
po 3/4 szklanki malin, jagód
4 łyżki pestek słonecznika
1 łyżeczkę pączków lawendy
3 łyżki masła
Cukier puder do posypki
Kilka łyżek płatków migdałowych
Przygotowałam zapiekankę w następujący sposób:
Zmieszałam jajko, mleko, cukier, cynamon, otręby, siemię lniane, płatki owsiane, pestki oraz lawendę.
Wylałam całość do naczynia żaroodpornego wysmarowanego masłem. Posypałam owocami i płatkami migdałowymi. Resztę masła w postaci wiórków rozprowadziłam po wierzchu.
Zapiekałam w piekarniku, pod przykryciem z folii aluminiowej w 170st C, przez 30min. Następnie przez 5 min piekłam bez żadnego przykrycia.
Po upieczeniu posypałam cukrem pudrem i gotowe.
Z pewnością mogą powstać jeszcze inne odmiany tej owsianki, w zależności od naszych upodobań.
Owies i jego przetwory kompleksowo pokrywają zapotrzebowanie na składniki odżywcze organizmu. Sportowcy cenią płatki owsiane za to, że są źródłem siły, kobiety za właściwości odchudzające i odmładzające, a lekarze korzystają z ich działania leczniczego i ochronnego.
Czyli warto jeść owsianki w każdej postaci :)
Jako miłośniczka lawendy, również tej kulinarnej postanowiłam urozmaicić przepis dosypując pączki tego cudownego kwiatuszka.
Przepis podejrzałam w jednym z czasopism i od razu wpadł mi w oko. Wykonałam swoją wersję i muszę przyznać że przypadł mi do gustu. Nawet po ostygnięciu następnego dnia dokończyłam porcję w postaci na zimno.
Składniki:
2 i 1/2 szklanki mleka
3 łyżki brązowego cukru
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
1 jajko
1/2 szklanki otrębów ( ja dodałam pszenne)
2 szklanki płatków owsianych górskich
2 łyżki siemienia lnianego
po 3/4 szklanki malin, jagód
4 łyżki pestek słonecznika
1 łyżeczkę pączków lawendy
3 łyżki masła
Cukier puder do posypki
Kilka łyżek płatków migdałowych
Przygotowałam zapiekankę w następujący sposób:
Zmieszałam jajko, mleko, cukier, cynamon, otręby, siemię lniane, płatki owsiane, pestki oraz lawendę.
Wylałam całość do naczynia żaroodpornego wysmarowanego masłem. Posypałam owocami i płatkami migdałowymi. Resztę masła w postaci wiórków rozprowadziłam po wierzchu.
Zapiekałam w piekarniku, pod przykryciem z folii aluminiowej w 170st C, przez 30min. Następnie przez 5 min piekłam bez żadnego przykrycia.
Po upieczeniu posypałam cukrem pudrem i gotowe.
Z pewnością mogą powstać jeszcze inne odmiany tej owsianki, w zależności od naszych upodobań.
niedziela, 14 sierpnia 2016
Warzywnik w angielskim stylu
Warzyw jemy bardzo dużo. Osobiście pochłaniam więcej zieleniny niż mięsa, bez większych wyrzeczeń. Po prostu lubię je w każdej postaci.
Przez wiele lat mój warzywnik niczym nie różnił się od tego jaki miała moja babcia i mama. Grządki i pomiędzy nimi ścieżki, które mocno zarastały chwastami. Nie wyglądało to szczególnie ładnie, ani pomysłowo.
W Wielkiej Brytanii podpatrzyłam super rozwiązania i od tamtej pory chodziło mi po głowie zrobienie warzywnika, który byłby funkcjonalny a zarazem dekoracyjny.
Tyle zawracałam głowy mężusiowi aż wykonał dla mnie drewniane korytka z olszowych desek. Zaplanowałam je tak aby pasowały mi w roku posesji z przejściami wyłożonymi folią i wysypanymi kamykiem. Wiosną, zanim rozrosły się warzywa i wypełniły korytka było trochę pielenia, potem warzywnik nie wymaga żadnej opieki. I to jest piękne :)
Korytek jest 6 sztuk, w których każdego roku rotacyjnie mogę zaplanować inny płodozmian. Uprawiam wszystkie wartościowe dla mnie warzywa, między innymi dynie, jarmuż, brukselkę, fasolę tyczną. Czuję się w pełni samowystarczalna pod względem warzyw na cały rok.
Ziemię wiosną wzbogaciłam kompostem z obornika i w sezonie nie dokarmiam warzyw niczym więcej. Rosną pięknie są zdrowe i cieszą oczy oraz żołądek do późnej jesieni.
Trochę dla ozdoby ułożyłam płotek z wikliny. Całość wygląda tak jak lubię, czyli sielsko :)
Warzywnik to dobre miejsce na śniadaniowy piknik.
Przez wiele lat mój warzywnik niczym nie różnił się od tego jaki miała moja babcia i mama. Grządki i pomiędzy nimi ścieżki, które mocno zarastały chwastami. Nie wyglądało to szczególnie ładnie, ani pomysłowo.
W Wielkiej Brytanii podpatrzyłam super rozwiązania i od tamtej pory chodziło mi po głowie zrobienie warzywnika, który byłby funkcjonalny a zarazem dekoracyjny.
Tyle zawracałam głowy mężusiowi aż wykonał dla mnie drewniane korytka z olszowych desek. Zaplanowałam je tak aby pasowały mi w roku posesji z przejściami wyłożonymi folią i wysypanymi kamykiem. Wiosną, zanim rozrosły się warzywa i wypełniły korytka było trochę pielenia, potem warzywnik nie wymaga żadnej opieki. I to jest piękne :)
Korytek jest 6 sztuk, w których każdego roku rotacyjnie mogę zaplanować inny płodozmian. Uprawiam wszystkie wartościowe dla mnie warzywa, między innymi dynie, jarmuż, brukselkę, fasolę tyczną. Czuję się w pełni samowystarczalna pod względem warzyw na cały rok.
Ziemię wiosną wzbogaciłam kompostem z obornika i w sezonie nie dokarmiam warzyw niczym więcej. Rosną pięknie są zdrowe i cieszą oczy oraz żołądek do późnej jesieni.
Trochę dla ozdoby ułożyłam płotek z wikliny. Całość wygląda tak jak lubię, czyli sielsko :)
Było tak.
Kolejne etapy z budową rustykalnej pergoli na fasolkę.
Warzywnik to dobre miejsce na śniadaniowy piknik.
Warzywa gotowe na obiad. I tak codziennie, aż do października chętnie tu przychodzę i cieszę się że kolejny ważny etap moich ogrodowych planów mam zrealizowany :)
środa, 23 marca 2016
Jedzonko i Piękno Zaklęte w Nasionku
W połowie marca praca na pełnych obrotach :)
Wysiewam nasionka warzyw i kwiatów.
Uwielbiam szparagi. W tym roku zawzięłam się że będę je uprawiać u siebie w ogródku.
Instrukcja krok po kruku co i jak znajdziecie tutaj: http://sielskidomiogrod.blogspot.com/2014/03/produkcja-wasnych-roslin-z-nasion.html
Dla niecierpliwych, lub amatorów ogrodnictwa proponuję 'małą plantację' rzeżuchy. Jest świetnym źródłem wiosennych witamin i w okresie wielkanocnym możemy z niej wyczarować ciekawą dekorację, ale przede wszystkim zjeść np. z majonezem i jajeczkiem, lub twarogiem.
Pozdrawiam wiosennie :)
Wysiewam nasionka warzyw i kwiatów.
Uwielbiam szparagi. W tym roku zawzięłam się że będę je uprawiać u siebie w ogródku.
Instrukcja krok po kruku co i jak znajdziecie tutaj: http://sielskidomiogrod.blogspot.com/2014/03/produkcja-wasnych-roslin-z-nasion.html
Nasiona kwiatów również trafiły na parapet. Tanim, ciekawym sposobem mogę je uznać za małą dekorację.
Dla niecierpliwych, lub amatorów ogrodnictwa proponuję 'małą plantację' rzeżuchy. Jest świetnym źródłem wiosennych witamin i w okresie wielkanocnym możemy z niej wyczarować ciekawą dekorację, ale przede wszystkim zjeść np. z majonezem i jajeczkiem, lub twarogiem.
Pozdrawiam wiosennie :)
środa, 2 marca 2016
Kolorowe i Pyszne Pasty do Chleba
Jeśli nie przepadacie za wędlinami i macie dosyć serów i serków na kanapki to proponuję super łatwe, zdrowe i co najważniejsze pyszne pasty.
Świetnie nadają się na przyjęcie, kanapeczki można ciekawie udekorować, są kolorowe i zachęcają do skosztowania.
Podaję trzy przepisy, które szczególnie polecam.
Pasta fasolowa z ogórkiem kiszonym - kolor bordowy
1 szklanka ugotowanej fasoli, lub puszka konserwowej
1/2 szklanki nasion słonecznika
2 ogórki kiszone
natka pietruszki
sól, pieprz
Namoczoną wcześniej fasolę gotujemy do miękkości. Prażymy słonecznik na patelni. Ugotowaną fasolę i słonecznik miksujemy na gładką masę. Dodajemy pokrojony ogórek kiszony.
Uwaga z solą żeby nie przesolić, z uwagi na kiszone ogórki, które same bywają słone.
Posypujemy natką. Pasta super smakuje również drugiego dnia.
Pasta z cieciorki - kolor żółty
2 szklanki ugotowanej cieciorki,
2 łyżki masła,
3 łyżki sosu sezamowego Tahini,
sok z cytryny,
pieprz, sól.
Cieciorkę (poprzedniego dnia namoczoną) gotujemy do miękkości. Miksujemy razem z masłem, dodajemy sos Tahini. Dodajemy trochę wody z gotowania ciecierzycy, żeby gęstość nam pasowała. Doprawiamy solą, pieprzem i sokiem cytryny. Przystroić papryką lub pietruszką lub koperkiem.
Pasta jest źródłem magnezu, fosforu i żelaza.
Pasta brokułowa - kolor zielony
brokuł,
3 łyżki wiórków kokosowych,
sok z cytryny,
pieprz, sól,
kilka łyżek oliwy z oliwek.
Gotujemy i odcedzamy brokuła. Na patelni prażymy wiórki. Miksujemy brokuł, razem z ostudzonymi wiórkami, doprawiamy sokiem z cytryny, pieprzem i solą. Dolewamy oliwy.
Pasta jest super źródła wapnia.
Jest suuuuper pierwszego dnia. Drugiego niekoniecznie.
Moja ulubiona pasta..... ohhh wszystkie są przepyszne :)
Z pewnością wypróbuję inne przepisy na wzbogacenie mojego menu kanapkowego.
Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie.
sobota, 27 lutego 2016
Super przepis na Postne Wegetariańskie Danie
Pakora przybyła do nas z dalekich Indii. Jest to ogólna nazwa dla smażonych na głębokim oleju warzyw otoczonych mąką z ciecierzycy. Jej przyprawy właśnie kojarzą się z kuchnią indyjską, czyli curry, imbir, papryka chili.
To super szybka potrawa, łatwa w wykonaniu, zdrowa ze względu na warzywne i przyprawowe składniki. Można ją jeść na zimno, więc same zalety :)
Ok jest jedna wada... Jeśli kogoś żołądek nie znosi smażonego, to wtedy mniej polecana.
Swoje placuszki smażę na płytkim oleju, nie głębokim i też się udają :) Wiadomo, po usmażeniu jest sporo oleju do utylizacji, a ja nie lubię wyrzucać :)
Po usmażeniu kładę je na papierowym ręczniku, żeby usunąć nadmiar tłuszczu.
1 szklanka mąki z ciecierzycy,
2 łyżeczki proszku do pieczenia,
5 łyżek mąki pszennej,
1 łyżeczka świeżo utartego imbiru,
kilka pokrojonych w kawałeczki sporych różyczek brokuła,
pół papryki pokrojonej w drobną kosteczkę,
marchewka, pietruszka, por również pokrojone w kawałeczki,
1/2 łyżeczki potłuczonej w moździerzu kolendry,
1/2 łyżeczki curry
sól,
pieprz,
Mieszam oba rodzaje mąki dodaję proszek do pieczenia. Dolewam zimnej wody tyle aby uzyskać konsystencję gęstej śmietany. Dadaję pokrojone warzywa i przyprawy. Wszystko mieszam tak aby warzywa były ładnie oklejone ciastem.
Na patelnię wylewam ok 0,5cm oleju. Łyżką formuję niewielkie placuszki i smażę na patelni z obu stron po ok 10 min.
Świetnie smakują z sosem pomidorowym, lub indyjskim kokosowym sosem chutney.
Serdecznie polecam tą przepyszą potrawę jako przekąskę, lub dodatek to dania głównego. Jest super sycąca.
To super szybka potrawa, łatwa w wykonaniu, zdrowa ze względu na warzywne i przyprawowe składniki. Można ją jeść na zimno, więc same zalety :)
Ok jest jedna wada... Jeśli kogoś żołądek nie znosi smażonego, to wtedy mniej polecana.
Swoje placuszki smażę na płytkim oleju, nie głębokim i też się udają :) Wiadomo, po usmażeniu jest sporo oleju do utylizacji, a ja nie lubię wyrzucać :)
Po usmażeniu kładę je na papierowym ręczniku, żeby usunąć nadmiar tłuszczu.
Mój przepis na Pakorę:
2 łyżeczki proszku do pieczenia,
5 łyżek mąki pszennej,
1 łyżeczka świeżo utartego imbiru,
kilka pokrojonych w kawałeczki sporych różyczek brokuła,
pół papryki pokrojonej w drobną kosteczkę,
marchewka, pietruszka, por również pokrojone w kawałeczki,
1/2 łyżeczki potłuczonej w moździerzu kolendry,
1/2 łyżeczki curry
sól,
pieprz,
Mieszam oba rodzaje mąki dodaję proszek do pieczenia. Dolewam zimnej wody tyle aby uzyskać konsystencję gęstej śmietany. Dadaję pokrojone warzywa i przyprawy. Wszystko mieszam tak aby warzywa były ładnie oklejone ciastem.
Na patelnię wylewam ok 0,5cm oleju. Łyżką formuję niewielkie placuszki i smażę na patelni z obu stron po ok 10 min.
Świetnie smakują z sosem pomidorowym, lub indyjskim kokosowym sosem chutney.
Serdecznie polecam tą przepyszą potrawę jako przekąskę, lub dodatek to dania głównego. Jest super sycąca.
sobota, 17 października 2015
Pigwa w Kuchni i Ogrodzie
Poszukujesz niezwykłych smaków. Cenisz zdrowe słodkości zamknięte w słoiczkach.
Spróbuj złocistej, aromatyczej i pachnącej kolorową jesienią konfitury z pigwy.
Kiedy najlepiej zabrać się za pigwę?
Zaraz po przymrozkach, wtedy są słodsze.
Niestety nie da jej się zjeść zerwanej z krzaczka. Jest straszcznie kwaśna i cierpka. Wyjątkowa staje się po przetworzeniu.
Owoce trzeba umyć, wyjąć ze środka nasiona i tak przygotowane wrzucamy do garnka.
Na 1,5 kg owoców pigwy, 4 szklanki wody, ok 4 szklanki cukru. Niektórzy dodają przyprawy typu goździki, lub cynamon. Ja wybrałam naturalny pigwowy aromat. Uważam że jest wyjątkowy :)
Przy gotowaniu owoce stają się pachnącą paćką, którą następnie należy przecisnąć przez sitko. Ja użyłam okrągłego tłuczka do ciasta.
Tak przygotowaną pigwę nałożyłam do słoiczków i zawekowałam.
Nakleiłam śliczne naklejki z napisem. Och, słoiczki wyglądają bardzo odświętnie.
Etykietę, którą użyłam oferuję w gratisie :)
Napis można wykonać w programie graficznym, lub ręcznie.
Pigwa jest ślicznym, wiosną kwitnącym krzewem. Kwiaty w zależności od odmiany mogą być białe, pomarańczowe, czerwone, lub różowe. Niestety po skończonym występie wiosną, staje się niezbyt urodziwym i kłującym krzaczkiem.
Ja swoje pigwy posadziłam z zeszłym roku w formie żywopłotu na przemian z tarniną, oraz aronią. Wiosną oczekuję na biało czerwoną burzę kwiatów. Jesienią zbieram owoce pigwy i aronii.
Kolorowe owocki używam do dekoracji ogrodowych i domowych.
Dzikie róże rosną w innym żywopołocie. Latem obsypują się ślicznymi pachnącymi, różowymi kwiatkami, jesienią jest mnóstwo czerwonych owoców. Może i z nich zrobię przetwory.
Do zrobienia takich wianków zalecam grube, skórzane rękawice :)
Zachęcam do posadzenia pigwy w ogrodzie, oraz spróbowania nadzwyczajnego smaku konfitury.
Pozdrawiam serdecznie
czwartek, 22 stycznia 2015
Młoda Stuletnia Staruszka część 2
Nigdy nie zwracałam zbytniej uwagi na to co jem. Zwykle były to tylko produkty, które mi smakowały, niestety jedzenie bogate w węglowodany. Na szczęście miałam dobrą przemianę materii i dużo ruchu więc nadwaga mi nie groziła.
Niestety po czterdziestce zauważyłam spore zmiany. Zaczynam tyć, mam kłopoty ze stawami, kręgosłupem i co smutne z żołądkiem.
Te niedomagania sprawiły że zaczęłam się interesować jedzeniem, które pomoże mi dożyć przynajmniej 100 lat. Taki mam plan :)
Podaję Wam kolejne produkty, dzięki którym (szczerze w to wierzę) dożyję w dobrej formie sędziwego wieku.
Numer 6.
Kawa
Zwykle nawet nie podejrzewamy, jak wiele wartościowych substancji kryje się w ziarnach kawy. Są w nich antyoksydanty, sole wiążące cenne pierwiastki, witaminy z grupy B, kwasy organiczne.Nie tylko dlatego, że poprawia mikrokrążenie w skórze, ale również ze względu na właściwości antybakteryjne i przeciwzapalne, które pomagają zwalczać różne niedoskonałości skóry. Co ważniejsze jednak – zawarte w kawie związki opóźniają proces rozkładu witaminy C i tym samym wygładzają nierówności skóry i zapobiegają powstawaniu nowych.
Kofeina przyśpiesza przemiany metaboliczne w organizmie, a szczególnie spalanie tłuszczów.
Działa więc pobudzająco na umysł, zwiększa pamięć krótkotrwałą i ułatwia koncentrację.
Raz dziennie piję parzoną, bez mleka z jedną łyżeczką cukru.
Numer 7.
Płatki owsiane
Prozdrowotne właściwości owsianki są znane od dawna. Owsianka na śniadanie to doskonały pomysł dla osób będących na diecie. Potrawa przygotowywana na mleku, bądź na wodzie jest doceniana przez sportowców jako źródło energii, a przez lekarzy jako produkt leczniczy. Owies ma także działanie odmładzające.
Jedzenie płatków owsianych wpływa na pamięć i koncentrację, zapobiega występowaniu anemii, przeciwdziała zmęczeniu i rozdrażnieniu, korzystnie wpływa na stan skóry, włosów i paznokci. W płatkach znajdziemy również substancje antydepresyjne i likwidujące zły nastrój.
Numer 8.
Czerwone Wino
Francuzi z regionu Bordeaux umierają na choroby serca najrzadziej na świecie. Badania wykazały, że Francuzi zawdzięczają zdrowie miłości do czerwonego wina, które piją systematycznie, ale w niewielkich ilościach.W czerwonym winie jest dziesięć razy więcej antyoksydantów niż w białym.
Zawarte w czerwonym winie flawonoidy chronią przed miażdżycą i zakrzepami.
Dzięki zawartości garbników wino sprzyja prawidłowej pracy układu pokarmowego. Pite podczas posiłków, zwiększa wydzielanie śliny i produkcję enzymów trawiennych oraz poprawia ukrwienie układu. Dzięki temu składniki odżywcze szybciej trafiają do krwi.
Cudowny trunek do obiadu :)
Numer 9.
Marchew
Korzeń tego warzywa ma różne właściwości. Wzmacnia naszą odporność oraz korzystnie wpływa na stan i koloryt naszej skóry (wygładza zmarszczki, ujędrnia).
Skutecznie odpiera ataki bakterii i wirusów, jest silnym przeciwutleniaczem, chroniącym organizm przed szkodliwym działaniem wolnych rodników.
Chroni przed miażdżycą naczyń i chorobą wieńcową. Zapobiegają zawałom serca i udarom mózgu.
Śliczną mam marchew z zeszłorocznych zbiorów. Co drugi dzień robię do obiadu surówkę z marchewki, bądź podaję wyciśnięty sok.
Numer 10.
Szpinak
Badania potwierdziły, że liście szpinaku wykazują właściwości antynowotworowe i chronią przed miażdżycą. Jest to zasługa beta-karotenu, witaminy C oraz luteiny – znanych przeciwutleniaczy, których w szpinaku jest pod dostatkiem.
Szpinak powinny jadać osoby zestresowane, jest on bowiem źródłem magnezu. Pierwiastek ten ma duży wpływ na funkcjonowanie układu nerwowego, zdecydowanie obniża podatność na stres, wykazuje właściwości uspokajające. Zapobiega także bólom i zawrotom głowy.
Szpinak powinny jadać osoby zestresowane, jest on bowiem źródłem magnezu. Pierwiastek ten ma duży wpływ na funkcjonowanie układu nerwowego, zdecydowanie obniża podatność na stres, wykazuje właściwości uspokajające. Zapobiega także bólom i zawrotom głowy.
Wyśmienity świeży z ogródka, uduszony na oliwie z dodatkiem soli i czosnku.
Źródło: FanTechTV YouTube Channel
Właśnie zajadam owsiankę na wodzie z dodatkiem kaszy jaglanej, jagód goji, pestek słonecznika, nasionek lnu, żurawiny. Osłodzone łyżeczką miodu.
Pyszna kombinacja polecam :)
wtorek, 13 stycznia 2015
Młoda Stuletnia Staruszka
Tak chciałabym się czuć jak dożyję stu lat :)
Nigdy nie zastanawiałam się nad tym że kiedyś dobrnę do połowy mojego życia. A jednak stało się. Zawsze czułam się taka zdrowa i silna jak na kobietę. A od jakiegoś czasu cierpię na bóle kręgosłupa i zmuszona jestem ćwiczyć :(
Nie sądziłam że życie spłata mi figla i przyjdzie mi pogodzić się z brakiem dzieci. A jednak.
Postanowiłam.... będę świadomie dbać o siebie żeby nie chorować, bo nie stać mnie na leczenie. Zachować jak najdłużej dobry wygląd, bo nigdy nie zechcę ingerować w swoje ciało.
Jak najdłużej być sprawna fizycznie i psychicznie, bo nie będzie komu mną się zajmować.
Mam cudowną, mądrą, wspierającą rodzinę, ale tak jak ja zbliżają się ku zmierzchowi życia.
Wyszukuję więc informacje co zrobić żeby sobie pomóc. A że lubię się dzielić z innymi, będę zamieszczała na swoim blogu to czego się dowiedziałam, doświadczyłam i jest sprawdzone.
W sezonie mam duuuużo ruchu i zawsze mam nadzieję że pozbędę się zbędnych kilogramów. W zimę mój ruch jest ograniczony do wymuszonych ćwiczeń na dywanie, których nie cierpię. Coraz bardziej lubię gotować, więc dogadzam sobie i mężowi, wyszukując ciekawe przepisy. Jeść musimy codziennie, to dlaczego nie wprowadzić do naszego jadłospisu produkty, dzięki którym zachowamy młody wygląd, sprawią że zredukujemy możliwość zachorowania, dodadzą energii, a może nawet cofną pewne dolegliwości świadczące o chorobie.
Wyszperałam produkty, które opóźniają procesy starzenia się komórek. Jest ich około 20!
Te prześliczne owoce mają dużo błonnika, witamin, soli mineralnych, a przede wszystkim są źródłem antyoksydantów. Te ostatnie wychwytują wolne rodniki, które powodują zapadanie ludzi na nowotwory, chronią mózg i skórę przed starzeniem się.
Pistacje cenione są również za właściwości wspomagające w leczeniu chorób i schorzeń. Można, więc śmiało rzec, że stanowią najlepszy pomysł na wartościową przekąskę. Najlepiej poszukać tych nie solonych i nie prażonych.
Serwatka świetnie nadaje się na koktajle owocowe. Już teraz rezerwuję świeżą serwatkę u cioci, która ma krówkę.
Jogurt grecki możesz jeść jako przekąskę, dodać do niego łyżeczkę miodu lub ulubione owoce. Warto go stosować także jako substytut majonezu lub kwaśnej śmietany.
W kilku następnych postach opiszę resztę produktów opóźniających starzenie.
Źródło: FanTechTV YouTube Channel
Nigdy nie zastanawiałam się nad tym że kiedyś dobrnę do połowy mojego życia. A jednak stało się. Zawsze czułam się taka zdrowa i silna jak na kobietę. A od jakiegoś czasu cierpię na bóle kręgosłupa i zmuszona jestem ćwiczyć :(
Nie sądziłam że życie spłata mi figla i przyjdzie mi pogodzić się z brakiem dzieci. A jednak.
Postanowiłam.... będę świadomie dbać o siebie żeby nie chorować, bo nie stać mnie na leczenie. Zachować jak najdłużej dobry wygląd, bo nigdy nie zechcę ingerować w swoje ciało.
Jak najdłużej być sprawna fizycznie i psychicznie, bo nie będzie komu mną się zajmować.
Mam cudowną, mądrą, wspierającą rodzinę, ale tak jak ja zbliżają się ku zmierzchowi życia.
Wyszukuję więc informacje co zrobić żeby sobie pomóc. A że lubię się dzielić z innymi, będę zamieszczała na swoim blogu to czego się dowiedziałam, doświadczyłam i jest sprawdzone.
W sezonie mam duuuużo ruchu i zawsze mam nadzieję że pozbędę się zbędnych kilogramów. W zimę mój ruch jest ograniczony do wymuszonych ćwiczeń na dywanie, których nie cierpię. Coraz bardziej lubię gotować, więc dogadzam sobie i mężowi, wyszukując ciekawe przepisy. Jeść musimy codziennie, to dlaczego nie wprowadzić do naszego jadłospisu produkty, dzięki którym zachowamy młody wygląd, sprawią że zredukujemy możliwość zachorowania, dodadzą energii, a może nawet cofną pewne dolegliwości świadczące o chorobie.
Wyszperałam produkty, które opóźniają procesy starzenia się komórek. Jest ich około 20!
Numer 1.
Najważniejszy
Najsmaczniejszy
Najzdrowszy produkt na mojej liście.
Te prześliczne owoce mają dużo błonnika, witamin, soli mineralnych, a przede wszystkim są źródłem antyoksydantów. Te ostatnie wychwytują wolne rodniki, które powodują zapadanie ludzi na nowotwory, chronią mózg i skórę przed starzeniem się.
Numer 2.
Zawiera tłuszcze omega3. Pomagają zapobiec chorobom, zachować młodość i poprawiają nastrój. Należało by go jeść dwa razy tygodniowo. Hmmm trochę kłopotliwe by go dostać. Trzeba więc wspomagać się innymi rybami takim jak tuńczyk oraz sardynki.
Numer 3.
Orzechy pistacjowe należą do jednych z najbardziej odżywczych gatunków orzechów. Pistacje cenione są również za właściwości wspomagające w leczeniu chorób i schorzeń. Można, więc śmiało rzec, że stanowią najlepszy pomysł na wartościową przekąskę. Najlepiej poszukać tych nie solonych i nie prażonych.
Numer 4.
Bioaktywne składniki białek serwatki mogą leczyć nadciśnienie, chronią i wzmacniają błonę śluzową żołądka, działają antywirusowo, antybakteryjnie i przeciwgrzybicznie, a także redukują stres.Serwatka świetnie nadaje się na koktajle owocowe. Już teraz rezerwuję świeżą serwatkę u cioci, która ma krówkę.
Numer 5.
Grecki Jogurt
http://kobieta.onet.pl/zdrowie/profilaktyka/jogurt-zdrowotne-wlasciwosci-jogurtu/q86r0
Zawiera probiotyki ważne dla zdrowia naszych jelit, oraz zawiera mniej lactozy co sprzyja łatwiejszemu trawieniu. http://kobieta.onet.pl/zdrowie/profilaktyka/jogurt-zdrowotne-wlasciwosci-jogurtu/q86r0
Jogurt grecki możesz jeść jako przekąskę, dodać do niego łyżeczkę miodu lub ulubione owoce. Warto go stosować także jako substytut majonezu lub kwaśnej śmietany.
W kilku następnych postach opiszę resztę produktów opóźniających starzenie.
Źródło: FanTechTV YouTube Channel
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































