Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porady ogrodnicze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porady ogrodnicze. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 lipca 2019

Warsztaty z Lawendą

W ostatnią niedzielę w Sielski Dom i Ogród odbył się piknik z lawendą, połączony z warsztatami. Uczestnicy dowiedzieli się jak uprawiać i rozmnażać lawendę oraz jej cudowne właściwości i zastosowanie. Własnoręcznie wykonali sadzonki, które zabrali ze sobą do domu oraz lawendowe wianki. Chętnie wzięli udział w ćwiczeniach rozciągających i  relaksacyjnych. Wszyscy z chęcią skosztowali naszych lawendowych ciasteczek i orzeźwiającej lemoniady.... zgadnijcie jakiej ;)
Fotoujęcie z Kornelią https://www.facebook.com/korneliapietrzakfotografia/ 
wykonaliśmy dla gości rodzinne zdjęcia :)
Sądząc po uśmiechniętych twarzach uczestników wszyscy dobrze się bawili i wiele skorzystali :)














Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na nasze weekendowe spotkania w Sielski Dom i Ogród :)

środa, 24 kwietnia 2019

Magnolia moja Miłość

Moja magnolia pośrednia (Magnolia soulangeana) to wyjątkowy krzew. Posadziłam go, będąc młodą dziewczyną. Przez ok dwadzieścia lat nie zakwitła ani razu. Byłam zawiedziona :( 
Dziewięć lat temu zdecydowałam, że ją usunę z ogrodu. Brakowało mi cierpliwości... i nie chciałam jej więcej oglądać. 
Jakie było moje zdziwienie, trzymając siekierę w ręku... zobaczyłam pąki kwiatowe. 
Moja magnolia ma duszę i czyta moje myśli... pomyślałam :)
Niesamowita roślina. Ma wyjątkowe miejsce w ogrodzie i moim sercu :)
Potem wyczytałam, że tak długo trzeba czekać na kwiaty magnolii wyhodowanej z nasionka.







 Magnolie nie są wymagające. Ale najbardziej odpowiednie będzie stanowisko zaciszne, osłonięte przed mroźnymi wiatrami, oraz dobrze nasłonecznione. Gleba powinna być przepuszczalna, próchnicza i lekko kwaśna.

Wybierając miejsce dla magnolii w naszym ogrodzie, pamiętajmy że korzenie tych roślin są bardzo kruche i wrażliwe na uszkodzenia, a system korzeniowy płytki, dlatego też w późniejszym czasie przesadzenie rosnącej już rośliny w inne miejsce nie będzie możliwe.

W zasadzie nie trzeba jej przycinać. Chociaż może się zdarzyć, że dolne gałązki zechcemy wyciąć, bo będzie przeszkadzałam przy koszeniu trawy. 

Najlepiej posadźmy ją w wyeksponowanym miejscu, na tle żywopłotu. Wtedy jej kwiaty będą prezentowały się jeszcze piękniej. 



piątek, 29 marca 2019

Ekologiczna Uprawa Warzyw Czy Warto Uprawiać Swoje Warzywa

Jeśli masz kawałek ziemi, doceniasz zdrową żywność, aktywny odpoczynek w ogrodzie i świeże, pyszne warzywa od wiosny do jesieni zawsze pod ręką,  ten filmik jest dla Ciebie :)
 

środa, 27 marca 2019

Jak Przyciąć Wiosną Borówkę Wysoką

Krzewy borówki stały się ulubieńcami polskich działkowców. Ich owoce smakują nawet najbardziej wybrednym podniebieniom.
Wiosenne cięcie borówki jest jedną z ważniejszych czynności w jej uprawie. Chcąc otrzymać dorodne i plenne krzewy musimy już teraz zadbać aby krzew spełnił nasze oczekiwania latem.
W filmiku wyjaśniam, które pędy należy przyciąć i jak odróżnić gałązki z pąkami owocowymi od liściowych.

czwartek, 5 kwietnia 2018

Krokusy Wiosenna Radość


Fotografia z Leeds w UK

Pierwsze kwiaty w naszych ogrodach to zasługa przede wszystkim ślicznych krokusików.
Cieszyć nasze oczy mogą na rabatach, ale i na trawniku.
Łączka z krokusami jest prosta w założeniu i utrzymaniu.
Co zrobić? Podaję przepis :)

1. Krokusy lubią słońce i przepuszczalną glebę. Wybierzmy zatem miejsce na trawniku od strony, południowej lub zachodniej.
2. Najlepszy czas za złożenie wiosennej łąki to jesień. Zarezerwujmy na to czas we wrześniu lub październiku. Sadźmy na głębokość ok 8cm. Mój sposób jest prosty. Przy pomocy szpadla robię wgłębienie, które odchylam kołysząc szpadlem od siebie i do siebie. W tak powstały rowek układam cebulki, które następnie delikatnie przydeptuję ziemią i darnią.
3. Najbardziej naturalnie wygląda mieszanka różnokolorowych cebulek krokusów. Chociaż w niektórych przypadkach sprawdzają się jednokolorowe grupy.
4. Jesienią warto nawieźć cebulki nawozami fosforowo-potasowymi. Ja rozsypuję popiół drzewny. Wiosną stosuję nawozy z azotem.
5. Trawnik z przekwitłymi krokusami ścinam gdy liście krokusów są mocno zżółknięte. Wypada do pod koniec maja. Wcześniej koszę trawę omijając miejsca gdzie cebulki krokusów kończą asymilację składników pokarmowych. 








wtorek, 12 września 2017

Jesienna łąka preriowa

Każdy chciałby mieć piękny ogród, kolorowe rabaty od wiosny do jesieni. Najlepiej bez większej pracy, aby mieć więcej czasu na odpoczynek i radosne spotkania z przyjaciółmi.
Rabaty preriowe spełniają te wymagania. Odpowiednie zestawienie bylin, traw ozdobnych, krzewów i kwiatów jednorocznych sprawi, że nasz ogród zaciekawi niejedno stworzenie.
Ogród preriowy potrzebuje przeciętnej ogrodowej ziemi, niezalewanej w okresie wiosennym.
Wybierz niezawodne trawy. Sprawdzą się trzcinniki 'Carl Foerster', 'Overdam', krótkowłosy, miskanty, śmiałki darniowe, trzęślice.
U mnie najlepiej sprawdzają się byliny takie jak: rudbekie, jeżówki, przetaczniki, astry jesienne, kłosowce, czyśćce, liatry, rozchodniki a nawet żurawki.
Miejscami rozsiewają się werbeny patagońskie, lwie paszcze, tytoń, łoboda purpurowa. 

Te nasadzenia tak bardzo przypadły mi do gustu, że planuję je powiększyć.
Napiszcie co sądzicie o takim naturalistycznym podejściu do rabaty? 
 








Pozdrawiam serdecznie

poniedziałek, 19 września 2016

Dżem śliwkowy o Sielskich Smakach


Dżem śliwkowy od wielu lat należy do moich ulubionych o każdej porze roku. Obiadam się nim w postaci smarowideł na kanapce jak również jako dodatek do ciast.
Ktoś mi podpowiedział żeby wypróbować z dodatkiem kakao. Jestem otwarta na nowe smaki, więc oczywiście musiałam to sprawdzić i zaprezentować moim 'kubkom' smakowym.
Moje śliwki węgierki są na tyle słodkie, że nie musiałam dodawać cukru, co przy zawyżonym poziomie cukru w organizmie bardzo mnie ucieszyło.

Żeby jeszcze bardziej udoskonalić smak dodałam cynamon i smak jaki z tego powstał przerósł moje oczekiwania. Dżem wyszedł idealny, dużo lepszy niż same węgierki.

Sprawdzony przepis więc serdecznie polecam.
Składniki:

2,5 kg śliwek węgierek
50 g gorzkiego kakao
opcjonalnie 1/2 – 1  szklanki cukru
1 płaska łyżeczka cynamonu
 
Przygotowanie:
Śliwki myjemy, przebieramy, usuwamy pestki i kroimy na ćwiartki.
Ważne żeby użyć garnka z grubym dnem, żeby się nie przypaliły. Gotujemy mieszając  co jakiś czas, mniej więcej przez godzinę.
Dodajemy cukier jeśli uznamy, że nie jest wystarczająco słodki.
Gotujemy jeszcze chwilę – śliwki powinny się rozgotować. 
Jeśli uznamy, że dżem jest zbyt rzadki, chochelką ubieramy sok i przelewamy do buteleczek na sok.
 W szklance rozrabiamy kakao z odrobiną dżemu, dokładnie mieszamy i wlewamy do reszty śliwek, mieszając aby nie było grudek.
Przyprawiamy cynamonem.
Gotujemy do rozpuszczenia kakao ok. 10 minut.
 Gorącą pakujemy do słoików i odwracamy do góry dnem.
Możemy zacząć pasteryzować na ściereczce, w wodzie do 3/4 wysokości słoików. Zajmuje mi to ok godziny.



Moja stara odmiana węgierki w tym roku zasalała z owocami. Niestety wiele gałęzi, zwłaszcza tych wysokich połamała się pod ciężarem owoców :(
Wiosną w okresie oblotu szkodnika owocówki śliwkóweczki, czyli w okresie kwitnienia wykonałam dwa opryski Decisem. To zaważyło że robaczywych było bardzo mało. Opadły wcześniej i te śliwki co pozostały we wrześniu do zbioru były idealne.
Drabinką starałam się robić podpórki :)
 
 
 
Nie byłabym sobą żebym nie zaczęła eksperymentować z lawendą. I zgadnijcie jaki efekt... Lawenda doskonale komponuje się ze śliwką. Zerwałam kilka świeżych gałązek, umyłam, wyselekcjonowałam najładniejsze kwiatki i dodałam do garnka. W sumie ok łyżeczki kwiatów na 2 kg owoców.

Smak dżemu dla zakochanych w lawendzie będzie rewelacyjny. Naprawdę polecam.
 
Po zbiorach owoców należy przyciąć zbędne, zbyt wysokie, krzyżujące się gałęzie i dziczki wyrastające u podstawy.
Moja śliwka nie była przycinana kilka lat, więc przycięłam ją naprawdę solidnie. Jeśli pogoda szykuje się słoneczna i sucha rany zagoją się same, bez pomocy pasty z fungicydem.
Lepiej zapobiegać niż leczyć...  
Te śliwki, które same spadły z drzewa i są nadgniłe, do tego z pewnością mają larwy owocówki, należy dokładnie zebrać i zutylizować. W ten sposób unikniemy masowego ataku szkodnika wiosną.

Pozdrawiam serdecznie

niedziela, 14 sierpnia 2016

Warzywnik w angielskim stylu

Warzyw jemy  bardzo dużo. Osobiście pochłaniam więcej zieleniny niż mięsa, bez większych wyrzeczeń. Po prostu lubię je w każdej postaci.

Przez wiele lat mój warzywnik niczym nie różnił się od tego jaki miała moja babcia i mama. Grządki i pomiędzy nimi ścieżki, które mocno zarastały chwastami. Nie wyglądało to szczególnie ładnie, ani pomysłowo.
W Wielkiej Brytanii podpatrzyłam super rozwiązania i od tamtej pory chodziło mi po głowie zrobienie warzywnika, który byłby funkcjonalny a zarazem dekoracyjny.
Tyle zawracałam głowy mężusiowi aż wykonał dla mnie drewniane korytka z olszowych desek. Zaplanowałam je tak aby pasowały mi w roku posesji z przejściami wyłożonymi folią i wysypanymi kamykiem. Wiosną, zanim rozrosły się warzywa i wypełniły korytka było trochę pielenia, potem warzywnik nie wymaga żadnej opieki. I to jest piękne :)

Korytek jest 6 sztuk, w których każdego roku rotacyjnie mogę zaplanować inny płodozmian. Uprawiam wszystkie wartościowe dla mnie warzywa, między innymi dynie, jarmuż, brukselkę, fasolę tyczną. Czuję się w pełni samowystarczalna pod względem warzyw na cały rok.
Ziemię wiosną wzbogaciłam kompostem z obornika i w sezonie nie dokarmiam warzyw niczym więcej. Rosną pięknie są zdrowe i cieszą oczy oraz żołądek do późnej jesieni.

Trochę dla ozdoby ułożyłam płotek z wikliny. Całość wygląda tak jak lubię, czyli sielsko :)

 
Było tak.
 
 
Kolejne etapy z budową rustykalnej pergoli na fasolkę.
 
 
 

 Warzywnik to dobre miejsce na śniadaniowy piknik.





 


 
 
 
 
Warzywa gotowe na obiad. I tak codziennie, aż do października chętnie tu przychodzę i cieszę się że kolejny ważny etap moich ogrodowych planów mam zrealizowany :)