wtorek, 20 lutego 2018

Zielone Drzewko z Bibuły


W sielskich izbach często robiono dekoracje z bibuły. Była tania, ogólnie dostępna i zrobione kolorowe przedmioty pięknie rozweselały długie, smutne, zimowe dni w wiejskich domostwach.
Co prawda mój pokój jest już wystarczająco kolorowy, ale w jednym rogu pokoju brakowało mi czegoś zielonego. Wymyśliłam drzewko, które przypomina strzyżone drzewko np. bukszpanu. Takie drzewko to częsty element ozdobny w wiejskich domach angielskich. U mnie występuje w dwóch postaciach: malowanej i z bibuły.
Pokażę Wam jak zrobiłam drzewko z bibuły.
Potrzebne będą: brązowa i zielona bibuła w dwóch odcieniach, bambusowy kijek, drucik, terakotowa doniczka, gąbka florystyczna, mech, oraz klej.
Bibułę pocięłam w trzech różnych długościach, aby moje zielone pompony różniły się wielkością na drzewku. Rozcięłam zrolowaną bibułę wzdłuż jednego boku.

 Następnie poprzekładałam warstwami oba zielone kolory bibuły.
 Zwinęłam bibułę w harmonijkę i nożyczkami wycięłam małe trójkąty po obu stronach. W ten sposób pompony będą się ładniej układały.
 Przez środek zakręciłam drucik.
 Nacięłam brzegi harmoniki, tak żeby przypominały kształtem listek.

 Następnie warstwa po warstwie odginałam bibułę tak jak to pokazałam we wpisie Pająk z bibuły czyli Wiejski Żyrandol na Ludowo.
Każda warstwa mojego drzewka to dwa przyklejone do siebie i do tyczki pompony. 
Bambusową tyczkę owinęłam brązową bibułą, zabezpieczając brzegi klejem.
Pompony przyklejałam po obu stronach tyczki i każdą warstwę zostawiałam na chwilę, żeby dobrze klej zastygł.
Do doniczki wycięłam kawałek gąbki florystycznej i przykleiłam ją od spodu.
Następnie w sam środek, pionowo w gąbkę włożyłam uformowane już całe drzewko. Dolną część kijka posmarował klejem, żeby całość była jeszcze bardziej stabilna.
Drzewko gotowe :)



Napiszcie czy podoba Wam się takie bibułkowe drzewko.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających :)

poniedziałek, 19 lutego 2018

Portret Klaudii


Klaudia to śliczna dziewiętnastolatka z małej wioseczki. Od dziecka wszyscy zwracali uwagę na jej niecodzienną urodę. Nic dziwnego, że Klaudia swoją przyszłość wiąże z pracą modelki lub aktorki. 
Mam nadzieję, że ta sesja zdjęciowa zwróci uwagę kogoś z tej branży i dziewczyna spełni swoje marzenia :)
 















Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie

sobota, 17 lutego 2018

Stary Kredens Cioci Tosi

Stary kredens chyba przedwojenny, zwany przez właścicielkę 'Słoniem' przyjechał do nas w częściach z Wrocławia. Ciocia nie miała na niego już miejsca i chciała się go pozbyć. Nie wyglądał najlepiej, był mocno podniszczony, ale ma jedną zaletę... jest bardzo pojemny. 
Nazwano go słoniem, gdyż jest baaardzo ciężki. Jedne drzwiczki ważą tyle co teraźniejsze meble z płyty ;)
W stanie, w jakim go przywieźliśmy nie znalazłby u mnie zastosowania. Nie cierpię ciemnych mebli. Na szczęście wyrażono zgodę na jego transformację. Wiele musiałam włożyć w niego pracy, ale dla chcącego nic trudnego...
Pomalowany farbami akrylowymi prezentuje się nawet ciekawie  :)












Pozdrawiam wszystkich przyjaznych odwiedzających :)

piątek, 16 lutego 2018

Sesja zdjęciowa w Sielskim Domku Młodej Damy

Jakiś czas temu gościłam w sielskim domku uroczą młodą damę. W trakcie zdjęć była bardzo opanowana, cierpliwa i twórcza. Praca z takimi osobami to czysta przyjemność :)
Judysia rośnie na śliczną, młodą i bardzo inteligentną kobietę. Przeglądanie takich zdjęć jak dorośnie to świetna pamiątka z czasów jej podstawówki.











Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie.

środa, 14 lutego 2018

Pająk z bibuły czyli Wiejski Żyrandol na Ludowo

 Większość kobiet na widok pająka podskakuje i pokrzykuje ze strachu ;) Ja natomiast uważam je za moich sprzymierzeńców, są interesujące i pożyteczne.
O takim pająku marzyłam od dawna ;) Kolorowy, prosty w wykonaniu i cudownie sielski. 
A od kiedy mój wzrok padł na stary komunistyczny żyrandol moich dziadków, który leżał tam zapomniany,  pokryty kurzem i trocinami, wiedziałam że czas na jego transformację kiedyś nadejdzie. 
Dekorowanie domów kwiatami z bibuły to bardzo stary polski zwyczaj, niestety coraz bardziej zapomniany. Na szczęście amatorzy wiejskich dekoracji coraz częściej przywracają do życia papierowe pająki, palemki, wianuszki i inne misterne cudeńka.
Mój żyrandol miał solidny metalowy stelaż. Musiałam tylko odczepić kiczowate, plastykowe sople, które może kiedyś się do czegoś przydadzą... kto wie. 
Do moich ażurowych obręczy przywiązałam wykonane wcześniej kwiatuszki i kolorowy pająk gotowy. Brakuje mu długich nóżek, które są w trakcie rozwoju. Jak powstaną to zrobię fotki jeszcze raz:)
Idealnie pasuje do ręcznie malowanych mebli i innych ozdób w sielskiej izbie moich dziadków.
Tak wyglądał w przybliżeniu wyglądał stary żyrandol moich dziadków.
A tak wykonałam moje kwiatki z bibuły, które są wyglądają na połówki pomponów, tak popularnych wśród dzieci i dekoratorów przyjęć. 










Jak zaprowadzę elektryczność do domku z pewnością żyrandol zaświeci pełną mocą :)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich przyjaciół sielskiego domku.