piątek, 17 czerwca 2011

Ogród Beth Chatto - Inspiracje dla Wszystkich

Ogród godny naśladowania
Całkiem niedawno mieliśmy okazję zwiedzić ogród, który zachwyca miłośników roślin ozdobnych z całego świata. Jego nazwa pochodzi od imienia i nazwiska jego założycielki Beth Chatto, o której wiele słyszałam od angielskich wykładowców przy okazji moich studiów w tym kraju.

Początki Ogrodu
Ogród powstał w 1960 roku w Elmstead koło Colchester w hrabstwie Essex. Na zaniedbanej działce, przerośniętym chwastami nieużytku. Na miejscu gdzie słaba żwirowa gleba, jak i nisko położone podmokłe tereny nie jednego ogrodnika przyprawiłyby o ból głowy. Beth jednak owe niedogodności potrafiła zamienić w atuty i tak też powstał ogród nieformalny w założeniu i cudownie harmonizujący z otaczającym go sielskim krajobrazem.

Harmonia form i kolorów wśród bylin lubiących wilgoć i półcień

Kilka słów o samej założycielce ogrodu
Beth Chatto jest światowej klasy znawcą roślin i projektantem ogrodów.


Znana jest z licznych publikacji książkowych na tematy ogrodnicze jak i licznych wykładów w samym Zjednoczonym Królestwie, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Australii, Holandii i Niemczech.
W swojej sztuce ogrodowej Beth kieruje się zasadą ‘właściwa roślina na dane warunki’, czyli np. w jej ogrodzie nie zobaczysz gunnery rosnącej w ogrodzie żwirowym... itp.
W ciągu kilku dziesięciu lat pracy zdobyła wiele medali na wystawach Chelsea Flower Show, odznaczono ją także medalem Victorii – najważniejszym wyróżnieniem Royal Horticultural Society (Królewskiego Towarzystwa Ogrodniczego).

Beth Chatto wśród liści gunnery olbrzymiej

To czego nauczyłam sie od Beth Chatto
Przeczytałam większość jej książek na temat doboru roślin do różnych warunków w ogrodzie i sporo się z nich nauczyłam. Co więcej skrupulatnie wyszukiwałam gatunki roślin, które są w stanie przeżyc nasze Polskie warunki... niestety wiele naprawdę pięknych roślin ozdobnych jest zarezerwowana dla warunków klimatycznych na wyspach brytyjskich


Niestety przepiękna Zantedechia aethipica na pierwszym planie nie
przetrwałaby pierwszej swojej zimy w Polsce


 Nie ma niewłaściwych miejsc na założenie ogrodu. Precyzyjnie dobrane rośliny, które poradzą sobie w danych warunkach i są kluczem do sukcesu. Czasami tylko należy pomóc młodym roślinkom przetrwać pierwszy i najtrudniejszy okres dwóch lat dodając do bardzo słabej gleby kompostu, który poprawi zatrzymywanie wody i składników pokarmowych w podłożu. Następną bardzo ważna czynnością jest sciółkowanie gleby pomiędzy roślinami. Do tego celu posłużyć nam mogą rożnego rodzaju żwirki, kora drzew (najlepiej przekompostowana) jak i właściwie przygotowany kompost (oby tylko nie było w nim nasion chwastów i kłączy chwastów wieloletnich). Ograniczy to nam żmudne pielenie jak i zabezpieczy ziemię przed nadmiernym przesychaniem w upalne lata (których w Polsce ostatnimi czasami nie brakuje).


Ogród Beth uczy harmonijnego przenikania jednych gatunków roślin w drugie i jak kierować wzrok oglądających przez właściwy dobór wertykalnych i horyzontalnych elementów ogrodu. Każda rabata w centralnej części ogrodu, najczęściej w formie nieregularnej wyspy wśród trawiastych alejek wyróżnia się swoistym charakterem. Zobaczymy tu niewielkie drzewa, krzewy o ciekawym pokroju i kwitnące o różnych porach roku i oczywiście kolorowe byliny i zwiewne trawy nadające całej rabacie dynamizmu.



Jest to ogród warty odwiedzenia o każdej porze roku. Wiosna ogrody przyciągają kolorowymi dywanami roślin cebulowych, oraz ażurowo kwitnącymi krzewami,latem wielobarwnymi bylinami, jesienią przebarwiającymi się liśćmi. Warto go odwiedzić również zimą by podziwiać nie tylko przebiśniegi, ciemierniki czy oczary, ale również oszronione suche źdźbła traw i bylin. Ich ścinanie pozostawia się na wczesną wiosnę aby zdążyły się wysiać i posłużyły ptakom i innym stworzeniom przetrwać zimę.


Projekt w Elmstead to efekt większości życia Beth Chatto i stanowi ukłon w kierunku gatunków roślin często już zapomnianych, dziko rosnących, ale które idealnie dopasowują się do siedlisk, w których rosną i co więcej cieszą się tu zdrowiem i towarzystwem innych choć już hodowlanych krewniaków.
Recepta na sukces w ogrodzie
Postaw na sprawdzone gatunki i odmiany, a nie nowinki i stwórz z nich efektowne kompozycje, które nie tylko nie będą wymagały wiele opieki ale przetrwają zmieniające się trendy w modzie ogrodowej i co najważniejsze w kapryśnej pogodzie. Współpracując z naturą możesz uniknąć wielu rozczarowań w ogrodzie i zamienić każdy skrawek ziemi na ogrodowy raj na ziemi.


A teraz będzie Uuuuups…
Jak prawdziwa ogrodniczka nie mogłam przepuścić okazji aby kupić parę gatunków i odmian roślin, które w Polsce są mało jeszcze znane takie jak Sanguisorba, niektóre odmiany Persicaria, Cichorium intybus ale odmiana o białych kwiatach itd. Żeby oszczędzić czas wcześniej poprosiłam aby przygotowano to co im wyszczególniłam.

Zadbana i bardzo dobrze zorganizowana szkółka pani Beth

Noooo i... wybrali mi roślinki, nawet zapakowali w pudełko żeby wygodnie je nieść do samochodu. Byłam zachwycona uprzejmością obsługi i jakoś było mi niezręcznie dokładnie sprawdzać to co wybrano więc przymknęłam oko na pewne przekolorowania na listkach moich nowych roślinnych nabytków.

Dopiero w domu po dokładnym obejrzeniu roślin mina mi zrzedła.

Prawie wszystkie rośliny miały mocno poprzerastane korzenie i w doniczkach nie było widać grama kompostu ale zbite, ‘zduszone’ korzonki. Biedne roślinki... Oczywiście tego samego dnia poprzesadzałam je do dużo większych pojemników, usiłując przy tym rozluźnić korzonki aby miały lepsze warunki w pobieraniu wody i składników pokarmowych.

Teraz widzicie jak wygląda mój taras... bratki w koszyku były tam wcześniej.


No tak, ale jak to możliwe że taka renomowana szkółka mogła sprzedać nie najlepszej jakości rośliny po cenie super towaru? Czyżby cięcia budżetowe dotarły do szkółki Beth Chatto?
Z pewnościa miałabym lepsze wspomnienia z tego cudownego ogrodu, gdyby nie ten mały incydent... A może jednak należało dokładnie przejrzeć wybrane dla mnie rośliny i troche pogrymasić. Przynajmniej nie miałabym tego rozczarownia i poczucia, że powinnam zanosić pretensje tylko do siebie samej ;-)


6 komentarzy:

  1. Odezwalam sie przy okazji wpisu o lakach, teraz wracam do ogrodow Beth Chatto. Dzieki za ten bardzo ciekawy opis samej Beth jak tez jej ogrodu. Wypozyczylam ksiazke "The green tapestry" i wydaje sie interesujaca. Moj ogrod ma dopiero 2 lata, jest przy lesie i ucze sie co rosnie dobrze w tych warunkach. Mialam kiedys ogrod mieszkajac w Poznaniu, ale to inny klimat, inna ziemia i stad warunki pogodowe stanu New Jeresy w USA oraz gliniasta ziemia sa dla mnie prawdziwym wyzwaniem. Bede czytac i uczyc sie oraz wracac do Twojego blog.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ten ogród. Chyba Beth Chatto jest ogrodnikiem, który ma na mnie największy wpływ.
    Uwielbiam też szkółkę, tyle że zawsze tam kupuję i wybieram sama:)

    OdpowiedzUsuń
  3. W maju będę gościć przeszło tydzień na wyspach. Adres ogrodu zapisałam w kajeciku. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  4. No proszę. Kilka tygodni temu szukałam kompozycji na żwir i inspirowałam się właśnie tym ogrodem. A dziś polubiłam Twój blog a potem trafiłam na ten post :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym mieć szansę zwiedzić ten ogród kiedyś na własnych nogach- na razie zrobiłam to u Ciebie na barana, zachwycając się zdjęciami :-) Dziękuję za bycie moim przewodnikiem :-)

    OdpowiedzUsuń